Podkręcone wykresy

Trafiłem dziś na taki wykres:

źródło: Bankier.pl,artykuł http://www.bankier.pl/wiadomosc/Gospodarcze-osiagniecia-partii-politycznych-2417944.html

Czytaj dalej Podkręcone wykresy

Co się dzieje z cenami mieszkań?

Kilka dni temu pisałem o zmianach w cenach ofertowych cen mieszkań. Również kilka dni temu przeczytałem artykuł na GW o tytule  ”Mieszkań więcej niż kupujących. Ceny mogą jeszcze spaść ” (tutaj link).

Myślę, że każdy po przeczytaniu takiego tytułu ma prawo oczekiwać, że w artykule autor wykaże, że ceny spadają i że spadać będą. W tym kontekście dziwnie wygląda  wykres z tego samego artykułu (wklejony poniżej).

Co prawda miasta zostały ułożone w kolejności od najdroższych do najtańszych, przez co na pierwszy rzut oka nie patrząc an liczby widać wyraźny trend spadkowy, ceny lecą na łeb na szyję. Jednak gdy się przyjrzeć liczbom w trzech miastach ceny wzrosły a w pięciu zmalały. Już nie ma takiej dramatycznej zmiany.

Ok, pomińmy dyskusję czy ta manipulacja percepcją jest celowa czy nie. Zastanówmy się jak inaczej można zaprezentować te same dane. Poniżej dwa wykresy pierwszy nadawałby się do artykułu ,,Ceny mieszkań rosną i ta bańka puchnąć będzie wiecznie”, drugi jest bardziej wyważony.

 

I jeszcze dorzucę kod w programie R, który posłużył do wygenerowania tego obrazka.

 

Ile Polacy zyskali/stracili

Prowadzilem kiedys zajecia poświęcone wizualizacji danych i na potrzeby tych zajęć tropiłem wykresy które, trudno poprawnie odczytać (z woli lub niewiedzy autora).

Tak więc gdy dzisiaj na stronie Wyborczej znalazłem poniższy wykres poczułem nieopanowaną chęć wrzucenia go tutaj  dla potomnych.

W artykule http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,10310225,POPiS_owe_obiecanki_cacanki___tyle_obiecali__to_zrobili.html znajduje się wielce ciekawy wykres

Zatytułowany ile miesięcznie zyskali/stracili Polacy. Wydać wyraźniej, że najbogatsi najbardziej za PO, wiadomo żę w złotych i że miesięcznie tylko nie nie jest jasne czy zyskali czy stracili.

Ale może to tylko kwestia smaku, przepraszam, znaku.