Co z tymi sześciolatkami?

W dyskusji n.t. edukacji sześciolatków jest dużo emocji, jeszcze więcej walki politycznej a niewiele badań opartych o dane. O ile sam wiek rozpoczęcia edukacji wydaje się być sprawą drugorzędną (we Francji edukację rozpoczynają czterolatki, w Korei ośmiolatki, w różnych krajach jest różnie), bardzo ważne jest przygotowanie szkół i nauczycieli do klas w którym jest większa rozpiętość wiekowa dzieci.

Pod koniec lipca trafił do mnie ten artykuł z Rzeczpospolitej. Wynikało z niego, że MEN poprosił CBOS o przeprowadzenie badania, na bazie którego można coś o sześciolatkach i siedmiolatkach powiedzieć. Są więc dane! Z artykułu wnikało, że wyniki z tych danych przedstawione zostały przez MEN wybiórczo, zniekształcając ogólny obraz (we wskazanym artykule ujęto to dosadniej). Mając jednak dostęp do danych można to sprawdzić!

Niestety pomimo dwukrotnej prośby nie udało mi się tych danych od MEN uzyskać a moją prośbę zignorowano. Tutaj moja wielka prośba do Was. Możecie pomóc mi uzyskać dostęp do tych danych klikając na poniższy link.
Kliknij tutaj, by wysłać maila z prośbą o udostępnienie danych.

Udało mi się jedynie dotrzeć do opracowania Instytutu Badań Edukacyjnych (link tutaj), w których są pewne (niestety nieliczne) podsumowania oryginalnych danych. Są miedzy innymi cztery tabele, które poniżej przedstawiam w postaci graficznej.

Dane są zbierane w skali Likerta. To znaczy, że rodzice dzieci, które poszły do pierwszej klasy szkoły podstawowej (zarówno w wieku sześć lat jak i siedem lat) mogli odpowiedzieć w skali ‘Zdecydowanie Tak’, ‘Tak’, ‘Trudno powiedzieć’, ‘Nie’, ‘Zdecydowanie Nie’ na różne pytania. Poniżej graficzne przedstawienie odpowiedzi na te pytania.

Na pytanie ‘Czy publiczna szkoła podstawowa położona najbliżej Pana(i) miejsca zamieszkania jest odpowiednio przygotowana do tego, by rozpoczynały w niej naukę dzieci sześcioletnie?’ zdecydowanie częściej ‘Tak’ mówią rodzice, którzy posłali tam dzieci (prawdopodobnie posłali, bo uważali, że jest przygotowana).

Na stwierdzenie ‘Moje dziecko początkowo chętnie uczestniczyło w zajęciach szkolnych, ale potem straciło entuzjazm’ większość rodziców odpowiada ‘Nie’, ale tych co odpowiadają ‘Tak’ jest zdecydowanie więcej wśród rodziców sześciolatków (wyniki testów są we wskazanym wcześniej raporcie).

Na stwierdzenie ‘Moje dziecko na ogół nudzi się na lekcjach’, częściej ‘Tak’ odpowiadają rodzice siedmiolatków.

Na stwierdzenie ‘Moje dziecko bardzo chętnie uczestniczy w zajęciach szkolnych’ obie grupy najczęściej odpowiadają ‘Tak’.

Z danych oryginalnych odczytać można pewnie znacznie więcej. Raz jeszcze proszę o pomoc w uzyskanie tych danych od MEN klikając na poniższy link i wysyłając maila z prośbą o udostępnienie danych.
Kliknij tutaj, by wysłać maila z prośbą o udostępnienie danych.

10 myśli na temat “Co z tymi sześciolatkami?”

  1. Dzięki za link, skorzystam z niego jeżeli ta próba się nie powiedzie.

    Osobiście jednak uważam, że administracja jest po to by odpowiadać na pytania obywateli.
    Wysyłając jako Fundacja podległa Ministerstwu Edukacji list do urzędnika Ministerstwa Edukacji spodziewam się odpowiedzi.
    Jeżeli po dwóch próbach jej nie otrzymuję to działam tak by w przyszłości odpowiedź uzyskać.

    Jak dla mnie jedyna różnica pomiędzy moimi dwoma poprzednimi listami a tym wnioskiem wygenerowanym z automatu jest taka, że wysłałem prośbę o udostępnienie danych w postaci elektronicznej.

    Ale jeżeli na stronie ministerstwa są dostępne adresy emailowe to chyba po to by komunikować się tą drogą.

  2. Z tego wynika tylko jedno – jeśli nie chcą udostępnić danych to coś jest na rzeczy i nie chcą, zeby te dane były znane

  3. Jakbym był na miejscu MEN też bym nie udostępnił tych danych. Tu się z Tobą Przemysławie pozwolę nie zgodzić.
    Zlecili badanie CBOS, mieli stosowną umowę, udostępnianie surowych danych ???

    A widziałeś to?
    http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2013/K_090_13.PDF
    Fragment:
    “Rządowi nie udało się przekonać społeczeństwa, a co ważniejsze rodziców, że szkoła
    jest odpowiednim miejscem dla sześciolatków. Najważniejszym powodem sprzeciwu wobec
    obniżenia wieku szkolnego jest przekonanie, że sześciolatki są za małe, żeby poradzić sobie
    w szkole. Niedociągnięcia szkół, złe przygotowanie reformy i podstawy programowej mają
    drugorzędne znaczenie.”

    Przy okazji zachęcam osoby chcące pomóc w rozwoju forum statystycznego http://www.statystycy.pl do kontaktu.

  4. PRzemek, doskonale wiesz jak jest w badaniach naukowych. Ja nie wiem, to może mnie oświecisz.
    W publikacjach na prośbę pana X autor publiakacji udostępnia surowe dane na podstawie których opracował analizy do publikacji ? Myślę, że nie ma takiego obowiązku.

    Obawiam się, że MEN nie ma surowych danych. To było badanie na zlecenie CBOS. Zależy jaką mieli umowę z nimi podpisaną. Niekoniecznie musieli dostać surowe dane. Zaryzykowałbym że tych danych nie posiadają.
    Poza tym nie wiedzą kim Ty jesteś, zresztą nie ważne kim jesteś, powstał raport który de facto krytykuje stronę rządową.

    Poza tym jaka by miała być rola? Że walidujesz wyliczenia? Z tego co widzę w raporcie to zwykłe zestawienia % odpowiedzi. Nie ma co walidować. Myślisz że nie pokazali wszystkich pytań z ankiety? To już musi zostać pomiędzy twórcami raportu z analizy a firmą z którą podpisali badanie.

    http://www.statystycy.pl

  5. Nauka wymaga powtarzalności, co wymaga otwartości danych i analiz, inaczej nie byłaby nauką [nurt ,,reproducible research”].
    Ale tutaj chodzi o rząd a nie naukę.
    MEN ma dostęp do surowych danych ponieważ przesłał je od CBOSu do EE, którzy też wykonywali analizy.

    Otwartość danych dotyczących państwa, zbieranych za pieniądze podatników powinno być pryncypium.
    Nie ma znaczenia czy wnioskujący jest profesorem, czy 16-latkiem.
    Nie ma znaczenia czy dane pokazują jakieś pomysły w dobrym czy złym świetle.

    Podejście do danych na zasadzie ,,zróbmy badanie, jak wyjdzie dobrze to się podzielimy wynikami” jest łamaniem zasady zaufania dla instytucji rządzących.
    To manipulacja dostępem do informacji.

    Prawo gwarantuje dostęp do informacji publicznej.

    Uważasz, że dane powinny być udostępniane tylko osobom, które ktoś z rządzących zna lub tylko w przypadku gdy chodzi o potwierdzenie tez rządu?

  6. “Nauka wymaga powtarzalności, co wymaga otwartości danych i analiz, inaczej nie byłaby nauką [nurt ,,reproducible research”].”

    PRzem, ale mi nie chodzi o teorię, nie o świat idealny, tylko pytam się jak jest praktyce. Czy każdy autor publikacji ma obowiązek udostępnić Ci źródło danych? Nie odpowiedziałeś mi na to pytanie. Bo ja się spotkałem z autorami publikacji naukowych, którzy danych Ci nie udostępniają i kropka, nic im nie zrobisz.

    Zależy co rozumiesz przez informację publiczną. Jest przecież raport z tego badania. Sporządzony przez CBOS. Nie masz zaufania do analizy CBOS? Nie ufasz wynikom? Podobnie jak komentarze frustratów nie ufającym analizom GUS?

    Wiem, że to nieadekwatne porównanie, ale czy GUS publikuje (wiem nie może ze względu na tajemnicę statystyczną) dane surowe na przykład dot. obliczenia wskaźnika inflacji – nie. Choć nie ma tam danych wrażliwych (dot. finansów, dochodów). Analizy GUS też są sporządzane z pieniędzy podatników.

    Jestem za tym żeby analizy były właśnie sporządzane przez instytucje badawcze jak CBOS a nie słuchać kłócących się pana X z panem Y w TV. Tak się stało. I był publikowany raport (w wersji komunikatu). Nie wiem po co Ci te dane surowe?

    Zadałeś pytanie:
    “Uważasz, że dane powinny być udostępniane tylko osobom, które ktoś z rządzących zna lub tylko w przypadku gdy chodzi o potwierdzenie tez rządu?”

    Uważam, że nikomu nie powinny być udostępniane. Jeżeli chcesz, przeprowadź sobie niezależne badanie, To będzie bardziej wartościowe, niezależna próba od próbki CBOS.
    Jeszcze raz powtórzę, raport CBOS (choć CBOS jest zależny od rządu!) jest nieprzychylny rządowi i to w wielu punktach.
    W innym fragmencie czytamy:

    Większość badanych (zarówno przeciwników, jak i zwolenników obniżenia wieku szkolnego) jest przeciwna
    proponowanemu przez rząd etapowemu wprowadzaniu zmian. Objęciu w przyszłym roku obowiązkiem szkolnym jedynie sześciolatków urodzonych w pierwszej połowie roku
    sprzeciwia się niemal dwie trzecie ankietowanych (64%).

    1. Co do nauki, oczywiście w różnych miejscach jest różnie, ale im lepsze czasopismo tym więcej uwagi przykłada do tego, by opublikowane wyniki dało się odtworzyć. Czasopismo, które najbardziej szanuję, Journal of Statistical Software (http://www.jstatsoft.org/) wymaga dostarczenia skryptu R, który odtwarza wszystkie umieszczone w artykule tabele, wykresy, inne wyniki. Takie praktyki są coraz bardziej popularne, choć wciąż ,,pełna odtwarzalność” dotyczy niewielkiej liczby czasopism. Ale są to akurat te, które moim zdaniem warto czytać.

      Co do otwartości danych.
      Jednym z powodów dla których dane i analizy rządowe powinny być otwarte
      jest zmniejszanie liczby ,,blefujących” polityków czy ekspertów, którzy blefują bo myślą, że ich nikt nie sprawdzi, jak sprawdzić skoro nikt nie ma dostępu do danych.
      Zarówno w przypadku oprogramowania, analiz jak i danych otwartość jest wartością samą w sobie i prowadzi do zwiększenia jakości czy oprogramowania czy analiz na danych prowadzonych.

      Więcej o inicjatywach typu ,,Open Government Data” możesz przeczytać tutaj
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Open_Government_Data

  7. No właśnie i ile polskich naukowców pisze w takich renomowanych czasopismach? Przemek, to może na zachodzie, ale nie w Polsce.

    Nie popieram pełnej odtwarzalności analiz. Analityk musiałby się tłumaczyć ze wszystkich, kroków które podejmuje w badaniu. Jak zastępuje braki danych, które wartości odstające odrzuca, które zmienne przyjmuje do modelowania, jaką próbę przyjmuje do badania… Generalnie tłumaczyć by się musiał z każdego kroku. Przy grubszych analizach – niewykonalne.

    A sam projekt Open Government Data to dobra inicjatywa. Popieram. Ale to zupełnie coś innego jak prośby Przemysława do rządu o udostępnienie danych surowych z badania.

    http://www.statystycy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code class="" title="" data-url=""> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre class="" title="" data-url=""> <span class="" title="" data-url="">