Wykres ministerstwa finansów z ,,lie-factor” przekraczającym 200%

Przygotowując się do ubiegło-piątkowej prezentacji w Toruniu, przeglądałem katalogi na dysku ze zgromadzonymi materiałami, i tymi opublikowanymi, i tymi nie opublikowanymi. Wśród materiałów odłożonych ,,na potem” znalazłem dosyć brzydki przykład manipulacji polami na wykresie.

Osiem miesięcy temu minister finansów podczas konferencji prasowej wykazywał, że program jednej z partii opozycyjnych to klasyczna piramida finansowa. Wypowiedź podparł charakterystycznymi wykresami w kształcie piramidy [źródło np tutaj].

Kotwiczenie komunikatu piramidy za pomocą wykresu z pewnością niektórzy uznają za bardzo kreatywny pomysł. Ok, to zrozumiem, choć pole to marna geometria na pokazywanie proporcji. Niektórzy [patrz tutaj] wątpią czy liczby przedstawione na wykresie są dobrze policzone. Ok, rozumiem, że można je różnie liczyć, a minister przedstawia te wyliczenia, które uważa za najodpowiedniejsze, jego prawo.

Ale nie rozumiem dlaczego liczby na wykresie nie odpowiadają obrazowi. Obecność małych kwadracików wyraźnie sugeruje, że pola [kwadraciki] powinny być proporcjonalne do prezentowanych liczb. Ale nie są.

Edwart Tufte zaproponował współczynnik ,,lie-factor” (współczynnik przekłamania?) określający ilukrotnie efekt przedstawiany przez dane różni się od efektu przedstawianego przez wykres [więcej tutaj].

Policzmy ile ten współczynnik wyniesie dla powyższego wykresu.

Efekt w danych jest taki, że dochody do kosztów to 8.1 / 62.6 = 0.1293 [ok 12.9%]

Efekt przedstawiony na wykresie to:
zielony trójkąt ma szerokość 70px, wysokość 61px, w sumie to około 2135 piskeli.
duży trójkąt (zielony plus czerwony) ma szerokość 298px, wysokość 262px, w sumie około 39038 piskeli.
czerwony trapez to 39038 – 2135 = 36903 pikseli.
Efekt na wykresie więc to 2135/36903 = 0.0578 [ok. 5.8%]

Wykres pokazuje więc dwukrotnie mniejszą proporcje niż wynikałoby to z danych.

Wykres przedstawiający poprawne proporcje zielonego do czerwonego wyglądałby tak jak prawa strona poniżej.


Piątek w Toruniu, czyli o alternatywnym splicingu, o wizualizacji danych i o tym co można zrobić dla fundacji

Jutro [piątek 26 kwiecień] będę prowadził dwa referaty w Toruniu. Może tematyka któregoś z nich zainteresuje czytelników tego bloga, w takim wypadku zapraszam.

Drugi z referatów dotyczyć będzie dobrych i złych praktyk związanych z prezentacją danych. Przy okazji przedstawię wybrane zrealizowane i aktualnie realizowane projekty fundacji. Po wykładzie planowany jest panel/luźna rozmowa o tym jak otwierać dane [w tym publiczne], jak otwierać analizy danych [w tym publicznych], o tym co ciekawego można zrobić [w tym razem z fundacją].

Podczas wykładu będzie można między innymi dowiedzieć się:

  • czego użył Hans Rosling by pokazać sytuację gospodarczą na świecie podczas najkrótszego TED talka,
  • co oznacza ,,narracja z użyciem wykresów” i o co chodzi w haśle ,,dobre wizualizacje danych przedstawiają historie”,
  • dlaczego ministerstwo finansów na słynnych ,,wykresach piramidalnych” pomyliło się o prawie 100 procent w przedstawianiu proporcji,
  • jak chcemy badać zjawisko segregacji klasowej w edukacji na poziomie szkoły podstawowej i średniej,
  • jaki mam pomysł na zachęcenie gimnazjalistów do analizowania danych w programie R,
  • będzie też można zdobyć kubek fundacji.

Więc serdecznie zapraszam o godz. 16.30 do Auli Wydziału Matematyki i Informatyki UMK ul. Chopina 12/18 Toruń.
Aktualna wersja prezentacji, którą planuję pokazać dostępna jest tutaj [może ulec zmianie].

Pierwszy z referatów będzie bardziej techniczny. Dotyczyć będzie zagadnienia identyfikacji alternatywnego splicingu genów z użyciem macierzy tilingowych, oraz dyskusji nt. jak w tym problemie sprawdzają się narzędzia analizy wariancji i algorytmy testowania zbioru hipotez. Seminarium zacznie się o 10:15 w sali SS3 na ul. Chopina 12/18 Toruń.

Warsztaty infograficzne, Katowice 2013

W ubiegłą sobotę i niedzielę, w Katowicach organizowane były ‘Warsztaty infograficzne, Katowice 2013‘ wspólnie przez Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach [koordynacja: Justyna Lauer] i INPRIS [więcej informacji o warsztatach tutaj].

Zamysł był następujący. Zgromadźmy organizacje pożytku publicznego, które czegoś chcą, np, pokazać jak wygląda wybór sędziów do trybunału konstytucyjnego lub jak wygląda zachorowalność na nowotwory piersi w Polsce. Posadźmy ich w jednym miejscu razem z projektantami/grafikami z ASP [głównie ASP w Katowicach, ale byli też goście z ASP w Poznaniu]. W takim kotle pozwólmy tym dwóm grupom pracować, tak by razem zaprojektowały infografikę/plakat/broszurę/stronę www, co tam jest potrzebne żeby podstawiony cel zrealizować.

Pomysł interesujący. Projektów zgłoszonych przez NGOsy było osiem, projektantów było około 40. Czasu na pracę w zespołach, prezentowanie swoich rozwiązań, zbieranie komentarzy było sporo. Dodatkowo w trakcie warsztatów odbyły się ciekawe wykłady: o ilustracji, o typografii, o narracji obrazem.

Nasza fundacja pojechała tam z projektem nad którym aktualnie pracujemy, tj. przedstawieniem statystyk dotyczących zachorowań na raka piersi w sposób zrozumiały dla pacjentek. To nie jest proste. Robić wykresy dla samego siebie jest łatwo. Robić wykresy dla osób obcujących z wykresami się da. Ale prezentować dane osobom, które nie są oswojone z odczytywaniem krzywych przeżycia, to już inna para kaloszy.

W realizowanym projekcie naszą grupą docelową są kobiety, które mają 50-70 lat, dowiedziały się, że mają nowotwór piersi, są przerażone, ale też chcą się dowiedzieć więcej jak wyglądają prognozy dla osób chorych. Łatwo popaść w generowanie nieprawdziwych obietnic, spłycanie informacji do poziomu papki, łatwo straszyć śmiercią, łatwo odciąć się od tematu pokazując morze liczb.

Ale my chcemy pokazać jak wyglądają prognozy w sposób czytelny dla osoby starszej i mniej obytej z wykresami.

Jak to zrobić?

Dużo mówi się o zaletach interdyscyplinarności, jest to bardzo modne słowo. Pewnie o interdyscyplinarności można nawet mówić przy okazji współpracy fizyka teoretycznego z fizykiem eksperymentalnym. Jednak inną jest sprawą współpraca ‘ścisłowców’ ze ‘ścisłowcami’ (wiedza różnych osób jest różna, ale podstawy są podobne i komunikacja jest możliwa bez wielkich wyrzeczeń) a inną ‘ścisłowców’ z ‘nie-ścisłowcami’ [wybaczcie etykietki, ale wiecie o co chodzi].

Gdy statystyk rozmawia z projektantem czy grafikiem, gdy każdej ze stron zależy na efekcie końcowym, wtedy widać jak trudno wyjść ze swojej skóry i spojrzeć na coś z innej perspektywy. Np. w zespole poświęciliśmy ponad dwie godziny na ‘dynamiczną’ dyskusję o sensowności używania wykresów kołowych. Z punktu widzenia projektantów i grafików koło jest obiektem bardzo przyjaznym, estetycznym, naturalnym, nie straszy odbiorcy, więc nadaje się idealnie. Moje poglądy są zupełnie inne, wykresy kołowe nie pozwalają na precyzyjne komunikaty, nie pozwalają na porównania, nie nadają się do przedstawiania zmian w czasie.

Pracując na odległość łatwo jednej ze stron się poddać, machnąć ręką i powiedzieć, niech będzie, zrobię jak chcesz.
Dla nas to nie była opcja. Zderzenie poglądów przerodziło się w kwestionowanie wszystkiego, podważanie każdego przyjętego założenia i następnie próbę złożenia w całość kawałków, które ostały się w ogniu krytyki.
Fantastycznie!
Wyszedł nam z tego pomysł na kilka eksperymentów. Np. dodanie linii pomocniczych na kołach pomagających odczytanie kątów i sprawdzenie czy to będzie ,,zjadliwe”. Ale czy naturalny jest podział koła na 8, 10 czy 12 części? Nie wiemy! Więc zróbmy eksperyment! Najlepiej na pozostałych uczestnikach!
Było też sporo dyskusji dotyczących zupełnych fundamentów dotyczących komunikacji z czytelnikiem. Koledzy i koleżanki projektanci nalegali by informację podzielić na części i przedstawić części niezależnie w sposób prosty[=czytelny]. Maksymalnie jedna zależność na jednym ,,skrawku” (wykresie czy grafice). Ja nalegałem, żeby przedstawić całość w postaci jednego czegoś, najbardziej zwartego, czytelnego i pokazującego zależności pomiędzy wieloma wieloma czynnikami. Takich dyskusji było wiele i z mojej perspektywy otwierają one oczy na zupełnie nowe rzeczy.

Podsumowując, było fantastycznie mam nadzieję że takich inicjatyw będzie więcej i więcej.
Pojawiło się wiele pomysłów na kolejne projekty, o których pewnie niedługo napiszę.
Temat komunikacji z użyciem danych to działka w której czerpać należy i z doświadczeń analityków i z doświadczeń projektantów/grafików.

Druga część warsztatów będzie miała miejsce w maju. Do tego czasu mam nadzieję, że powstanie ‘to coś’ nad czym pracujemy. Jak tylko powstanie to oczywiście pokażę na blogu.

I anegdotka.
Prowadzę zajęcia z pakietów statystycznych R i SAS. Ostatnio jeden ze studentów zapytany o wrażenia powiedział, że bardzo mu się podoba, ale uważa, że poziom trudności jest nierówny. Są trudne tematy, takie jak profilowanie, debugowanie, raportowanie kodu i są też bardzo proste tematy, takie jak tworzenie wykresów. Tymczasem z mojej perspektywy, profilowanie, debugowanie, raportowanie to były proste rzeczy, a trudne rzeczy to projektowanie wykresów. Zresztą, większość studentów nauczyła się szybko profilować, debugować, raportować kod, ale wykresy w ich projektach nie dość, że były nieprzemyślane, to jeszcze w wielu przypadkach tego braku przemyślenia oni sami nie dostrzegali [pewnie jest w tym oczywiście sporo mojej winy, powinienem położyć większy nacisk].

Więc jak to jest?

Czy analitykom potrzebne są zajęcia z komunikacji z użyciem danych? Uwrażliwiające na sposób czytania przez różne osoby różnych charakterystyk wykresów.
Czy też dbanie o takie ‘duperele’ to strata czasu, ważniejsze jest by wiedzieć jak generować raporty szybciej niż jest je w stanie przeczytać szef? Ewentualnie po drodze podsyłanie raportów grafikowi, by ten je ‘upiększył’.

Agregator RSSów z portali informacyjnych

Pierwszego kwietnia pisaliśmy o ,,szokujących danych o szoku”. Humorystyczny wpis zdradzał przy okazji powstanie narzędzia zbierającego RSSy z różnych polskich portali informacyjnych.
Narzędzie to jest dostępne publicznie, można z niego korzystać do woli. Jak? O tym napisze dziś jego autor Mateusz Kula.

Dla niecierpliwych mały spoiler. Poniższy fragment kodu R pobiera RSSy z okresu od 1 stycznia 2012 do 1 czerwca 2013 z pierwszego źródła RSSów z bazy.

Na razie możliwość dodawania nowych źródeł jest dostępna tylko dla uprzywilejowanych użytkowników. Jeżeli chcielibyście dodać dowolne źródło RSS do tego agregatora napiszcie mi maila lub podajcie adres źródła w komentarzach.

Ok, zobaczmy jak to narzędzie działa i jak z niego korzystać.

Agregator RSSów z portali informacyjnych

Mateusz Kula

Wstęp

Agregator RSS który napisaliśmy składa się z serwera, interfejsu użytkownika / administratora oraz bazy danych. Program pozwala na zapisanie listy kanałów RSS a następnie regularne odpytywanie. Serwisy RSS odpowiadają w postaci dokumentu XML bądź Atom, który jest parsowany, czyli wyodrębniane są konkretne pola, a następnie zapisywany jako encja w bazie danych. Agregator pozwala na pobranie poprzez przeglądarkę internetową przeparsowanych wiadomości w postaci pliku csv. Wiadomości mogą być pobrane w całości (może być to nawet kilkadziesiąt megabajtów w zależności od ilości feedów oraz czasu przez jaki są śledzone) bądź dla konkretnego feeda (poprzez podanie jego id) oraz z możliwością określenia przedziału czasowego z jakiego mają być pobrane dane.

Serwer

Serwer napisany jest w języku php, co umożliwia szybkie uruchomienie go na niemal dowolnym serwerze linuxowym. Do parsowania pobranych feedów użyliśmy bibliotekę lastRSS, dostępną pod tym adresem http://lastrss.oslab.net/. Jest ona nie tylko mała i łatwa w obsłudze ale posiada też mechanizm zapamiętywania pobranych danych dzięki czemu serwisy są odpytywane tylko celem pobrania nowych danych. Jeżeli na serwerze mamy zainstalowany php, pliki wystarczy skopiować do jakiegoś foldery w public_html i po drobnej konfiguracji są one gotowe do użycia. Aby agregator okresowo aktualizował dane z feedów należy do crona dodać wpis wywołujący skrypt pull_rss_cron.php. Do działania agregatora istotne jest umieszczenie pliku settings.php o dwa poziomy wyżej niż pozostałe. Plik settings.php powinien mieć następującą postać:

Zmienne należy ustawić odpowiednio do posiadanej przez siebie konfiguracji.

Interfejs użytkownika

Interfejs do agregatora napisany jest w javascript z użyciem biblioteki jQuery UI (http://jqueryui.com/) dzięki czemu szybko mogliśmy utworzyć ładnie i spójnie stylistycznie przyciski i okienko dialogowe. Abu zmodyfikować listę obserwowanych rssów należy udać się przeglądarką internetową do skryptu manage.php podmieniając w adresie odpowiednie dla swojej konfiguracji nazwę serwera i folder: http://smarterpoland.pl/materialy/rss/manage.php
Z poziomu skryptu manage.php można jedynie dodawać obserwowane rssy, nie można ich modyfikować ani usuwać co podyktowane jest tym iż jest to publicznie dostępny interfejs i chcieliśmy uniknąć utraty danych przez przypadek bądź złośliwą działalność. Oczywiście jest to marne zabezpieczenie ale wydaje się być adekwatne do ważności przechowywanych danych. W manage.php można odczytać istotną informację o id feeda co może być przydatne podczas pobierania danych.

Baza danych

Jako bazy danych zdecydowaliśmy się użyć MySql z dwoma tabelami. Jedna z nich (feeds) przechowuje listę feedów z ich nazwami i adresami, natomiast druga jest złączona z pierwszą poprzez pole feed_id i zawiera sparsowane encje zawierające link do artykułu, tytuł, opis, guid (indywidualny identyfikator jednoznacznie wyróżniający encję) oraz datę publikacji. MySql, podobnie jak php powinien być dostępny na większości serwerów linuxowych a jeżeli nie jest to bez względu na system można go bezpłatnie pobrać i szybko zainstalować.

Tabela feeds

 

Field Type Null Key Default Extra
id int(11) NO PRI NULL auto_increment
name varchar(128) NO NO NULL  
address varchar(256) NO NO NULL  

 

Tabela feeds_items

 

Field Type Null Key Default Extra
id int(11) NO PRI NULL auto_increment
feed_id int(11) NO MUL NULL  
link varchar(256) YES   NULL  
title varchar(256) YES   NULL  
description varchar(256) YES   NULL  
guid varchar(256) YES   NULL  
publication_date varchar(256) YES   NULL  

 

Pobieranie danych

Aby pobrać dane należy za pomocą przeglądarki internetowej pobrać następujący adres, podmieniając w zależności od swojej konfiguracji nazwę serwera oraz folderu w którym umieszczone są skrypty: http://smarterpoland.pl/materialy/rss/joined_data.php
W ten sposób pobrany będzie plik csv zawierający wszystkie zagregowane artykuły z feedów.

Aby ograniczyć pobierane dane można użyć dodatkowych parametrów zapytania:
• feedId – pobrane będą tylko dane zagregowane dla określonego feeda
• fromDate
• toDate

Nie ma konieczności stosowania wszystkich tych parametrów a więc można na przykład pobrać wszystkie encje dla konkretnego feeda podając tylko feedId bądź artykuły z wszystkich feedów które ukazały się nie później niż pewna data używając tylko parametru toDate. Daty mogą być dowolnymi ciągami, które MySql potrafi przetworzyć na datę, jedną z możliwości jest użycie formatu yyyymmdd oznaczający użycie czterech cyfr określających rok, następnie dwóch cyfr określających miesiąc i na koniec dwóch cyfr określających dzień miesiąca. W przypadku użycia nieprawidłowego formatu daty lub nieistniejącego id feeda w csv znajdziemy zamiast danych informację o błędzie.

Przykładowe zapytanie używające parametrów:
http://smarterpoland.pl/materialy/rss/joined_data.php?feedId=1&fromDate=20120101&toDate=20121212

Raport ,,Dziewczyny na politechniki 2012”

Od czego zacząć…

Dziś napiszę o raporcie ,,Dziewczyny na politechniki 2012” [raport pdf], który jest dostępny na stronach projektu ,,Dziewczyny na politechnikach” [btw: jest też inicjatywa ,,Dziewczyny do ścisłych”].

Napiszę o tym raporcie z uwagi na kilka ostatnich wydarzeń [kolejność bardzo subiektywna].
– młoda, nomen omen córka inżynierów, pomogła złożyć niszczyciel z klocków,

– Komisja europejska opublikowała raport ,,She figures 2012”, a czasopismo Nature poświęciło część numeru na ,,Women in science” [złośliwi powiedzą, że taki tytuł powinien pojawić się raczej w czasopiśmie Science],

– W piątek, 19 kwietnia, o 17 na kampusie głównym UW odbędzie się debata ,,Nauka jest kobietą”.

Punktem wspólnym tych wydarzeń jest walka ze stereotypem, że nauki ścisłe i politechniki nie są dla kobiet.

Czytaj dalej Raport ,,Dziewczyny na politechniki 2012”

Projekt kubek, wydrukuj go sobie sam!

Jakiś czas temu w tym wpisie pisałem o kubku z interesującymi wizualizacjami wybranych informacji o Polsce.

Kubek ten trafia do jakiegoś czasu do naszych wolontariuszy i sympatyków, a od dziś każdy może sobie taki kubek samodzielnie wydrukować.
[nie tylko kubek, można też wydrukować np. poduszkę ;-)]

Plik w rozdzielczości odpowiedniej by wydrukować go na kubku (lub na koszulce) można pobrać w formacie rastrowym PNG tutaj lub w formacie wektorowym SVG tutaj.
Format wektorowy skaluje się do każdej rozdzielczości.
Pliki są dostępne na otwartej licencji CC BY-SA.

Taki kubek czy koszulka to z pewnością wyjątkowa rzecz. Miej interesujące dane pod ręką!

Czternaście wybranych testów normalności

Ten wpis jest wprowadzeniem / rozpoznaniem gruntu dla pewnej ciekawej inicjatywy wydawniczej, o której napiszę w czwartek.

Tekst ten jest bardzo techniczny, przeznaczony dla osób znających postawy teorii testowania hipotez.

Pod koniec stycznia miałem przyjemność prowadzić szkolenie z testów statystycznych ,,na poważnie”. Odbiorcami była wymagająca grupa dociekliwych, pracujących w KNFie. Część szkolenia dotyczyła testów normalności, czyli, moim zdaniem, metodologicznie bardzo ciekawego zagadnienia. Podczas przerwy zimowej uzupełniłem tę część materiałów, tak by można je było udostępnić na blogu. W uzupełnianiu pomógł mi bardzo Krzysztof Trajkowski sugerując różne rozszerzenia, za co bardzo dziękuję.

Aktualna wersja w postaci PDF znajduje się tutaj [[Wersja PDF]], a po konwersji do html i drobnych zmianach jest też przedstawiona poniżej. Wersja html była generowana z użyciem narzędzia ‘latex2html’ co samo w sobie było pewnym wyzwaniem, lepiej złożona moim zdaniem jest wersja pdf.

Miłej lektury!

Czytaj dalej Czternaście wybranych testów normalności

Diagnoza stanu nauki – projekt Obywateli Nauki

Ruch społeczny Obywatele Nauki realizuje różne interesujące projekty.
Jednym z takich projektów jest ,,Diagnoza stanu nauki”, czyli działanie mające na celu opis różnych aspektów związanych z nauką w Polsce.
Powstał ,,zespół diagnoz”, który w pierwszym kroku gromadzi istniejące raporty, dokumenty, strategie, źródła poświęcone nauce.

Zespół jest interdyscyplinarny [znaleźć można między innymi historyka, biologa, socjologa, statystyka].
Prace zespołu koordynuje prof. Wojciech Bal, a do zespołu należą zarówno osoby z ON jak i spoza tego ruchu.
Z uwagi moje na zainteresowanie raportami o nauce również biorę udział w pracach tego zespołu.

Zbierane przez nas raporty są linkowane na wiki Baza wiedzy diagnostów

Dwie interesujące podstrony tego wiki to:
Lista raportów
Lista strategii

Może te raporty zainteresują naszych czytelników.
A może znacie jakiś interesujący raport, który nie jest wymieniony w liście powyżej?
O nauce pisze się wiele z różnych perspektyw. Staramy się zebrać różne punkty widzenia, różne źródła informacji.
To jednak trudne zasadnie dla niewielkiej grupy ludzi. Dlatego też mam do czytelników taki apel:

Jeżeli znacie interesujący raport dotyczący nauki, finansowania nauki, stanu nauki, naukowców, problemów, silnych stron itp
lub jeżeli macie trochę czasu i chcielibyście takich raportów poszukać w czeluściach internetu
poinformujcie nas o tym!

Jeżeli znacie takie ciekawe źródło możecie dodać je samodzielnie do strony http://smarterpoland.pl/ON/doku.php?id=robocze.
Każdy ma uprawnienia edycji tej podstrony i dodania linków do interesujących tematów.

Możecie też wysłać taki raport/link na adres przemyslaw.biecek na serwerze gmail.

Pomóżcie zebrać różne źródła informacji o nauce w Polsce!
Może uda się na ich podstawie, zdiagnozować największe bolączki i zastanowić się co można poprawić by w przyszłości było lepiej (jeszcze lepiej?).

Szok!!! szokujące dane o szoku!!! 6 promili szoku w newsach!!!

W ramach wolontariatu Mateusz Kula wykonał dla nas system automatycznie agregujący RSSy z różnych źródeł.
Zbierane są dane z wielu portali, ale na potrzeby dzisiejszego wpisu przeanalizujemy tytuły artykułów publikowanych na serwisach internetowych ‘gazeta.pl’, ‘interia.pl’, ‘money.pl’, ‘rp.pl’, ‘tvn24.pl’, ‘wp.pl’ i ‘wyborcza.pl’. Z każdego z tych serwisów pobieramy kanały ‘z kraju’ i ‘ze świata’. Łącznie przyjrzymy się 14 kanałom RSS.

Zobaczmy jak często w nagłówkach RSSów pojawia się słowo ‘szok’!

6 promili szoku w wiadomościach ze świata!!!

Okazuje się, że najczęściej słowo szok pojawia się w tytułach artykułów w sekcji ‘Ze świata’. W przypadku portalu wyborcza.pl stężenie szokujących artykułów sięga 6 promili! Czy to legalne?

Poniedziałek to najbardziej szokujący dzień tygodnia!!!

Zobaczmy teraz w którym dniu tygodnia najczęściej publikowane są artykuły ze słowem szok!
Szok! To poniedziałek!

Te informacje zaszokowały świat!!!

A poniżej kilka przykładowych fragmentów tytułów z wybranych portali [to rozdzielane przecinkami fragmenty tytułów].

Interia.pl
Rodman po raz kolejny szokuje swiat, Rzecznik Watykanu: Jestem w szoku

Money.pl
Benetton znowu szokuje, Gruzja w szoku, Kenia w szoku, Beyonce szokuje ekstrawaganckimi butami

Rzeczpospolita.pl
Jestem zszokowany decyzja papieza, Rzecznik Watykanu: jestem w szoku

Tvn24.pl
Afganka szokuje na scenie. Swiatowe media zszokowane, Polak na ciezarówce przewozil trzy auta jedno na drugim. Niemcy w szoku,
Nowe szokujace dane o miejscach niemieckich zbrodni, Wypowiedzi szokujace: Sikorski broni biskupa nieszczerze,
Przecieki z konklawe: Scola “w szoku”

Wyborcza.pl
Korupcyjny szok w Hiszpanii, Zszokowany kardynal Sodano porzucil lacine i po wlosku zaczal dziekowac papiezowi za pontyfikat,
Niemcy w szoku po rezygnacji Benedykta XVI

gazeta.pl
USA: 18-letni zabójca trzech osób szokuje koszulka i zachowaniem na sali sadowej, Najsłynniejszy snajper Navy SEALS zastrzelony w Teksasie “To szok”, Wyliczyli, ile było hitlerowskich obozów i gett: To szokujace dane

wp.pl
Tymi słowami papiez zszokował swiat, Czelabińsk liczy straty: Mieszkańcy sa nadal w szoku,
Rodzice zrobili to swojemu dziecku – szokujacy film, Zaręczyny na wizji – prezenterka była w szoku,
Mężczyzna przez przypadek przybił się do dachu, ratownicy byli w szoku

Sporo tego szoku, a co na to SJP PWN?

szok
1. «silna reakcja psychiczna wywołana gwałtownym, zwykle negatywnym zdarzeniem lub przeżyciem»
2. «groźne dla życia zaburzenia czynności organizmu»
3. ekon. «silna, zwykle negatywna reakcja rynku na jakieś zjawisko lub wydarzenie»

Szok!!!

[Gdybyście chcieli zobaczyć o jakim szokującym temacie pisaliśmy 1 kwietnia rok temu, zapraszam tutaj: Najnowsze wyniki badań preferencji dzieci]