Team orders, czyli czy my potrzebujemy tylu posłów

Jak wygląda wybór posłów do sejmu wszyscy wiemy, możemy zakreślać dowolne nazwiska na liście ale w przecież nie wybieramy ludzi tylko kluby. Wybrani posłowie nie mają więc powodu do bycia wiernymi wyborcom ale władzom klubu. Co jakiś czas różne partie przebąkują o okręgach jednomandatowych w sejmie ale już chyba nikt nie wierzy w te deklaracje.

Zobaczmy jak samodzielnie głosują posłowie klubów. Dla każdego głosowania i każdego klubu biorącego udział w głosowaniu policzyłem jaki procent posłów zagłosowało tak samo jak większość posłów tego klubu. Oczywiście nawet jeżeli wszyscy posłowie klubu zagłosują tak samo to wcale nie znaczy, że są jakieś ,,rozkazy” klubowe, nie mniej samodzielnie myślące osoby muszą mieć czasami różne opinie. Zobaczmy więc jak to jest z tą samodzielnością.

Pierwsza rzecz, którą sprawdzimy to dla każdego klubu ile było takich głosowań, że wszyscy posłowie danego klubu głosowali tak samo.

(Należy zaznaczyć, że klub DKP nie istniał przez całą VI kadencję sejmu, licząc procent głosowań ograniczamy się tylko do głosowań podczas których posłowie tego klubu głosowali, podobnie dla pozostałych klubów).

I może jeszcze dla porównania zobaczmy ile było takich głosowań, że 90% posłów klubu głosowało tak samo

Jak widzimy, dla większości klubów w ponad 90% głosowań ponad 90% posłów głosowało tak samo. Czy my naprawdę potrzebujemy 460 posłów?

Zaskoczyć może też obserwacja, że PO głosuje bardziej jednorodnie niż PiS. Wydawać mogłoby się, że PiS głosuje tak jak chce prezes a PO to partia w której ceni się dyskusje i różnice głosów. Jak widać jednak gdy przychodzi do głosowań w Sejmie to żadna duża partia nie pozostawia wiele miejsca na demokrację.

Oczywiście 90% dla małego klubu i 90% dla dużego klubu to dwie różne wartości. Zobaczmy więc jak spójność głosowań ma się do wielkości klubu

Utrzymanie 100% zgodności dla dużego klubu jest prawie niemożliwe (przynajmniej w teorii, w praktyce to , więc około 70% głosowań), dlatego ciekawsze wyniki są dla 90% zgodności w klubie.

Można by przypuszczać że tak wysoka zgodność wynika z tego, że temat do głosowania jest oczywisty dla posłów i nie powinno zaskakiwać, że głosują tak samo. Weźmy więc dwa największe kluby i zobaczmy jak ich głosy sa zgodne.

Zaczniemy od obrazka, każdy punkt to głosowanie, na osi OX zaznaczono jaki procent posłów z PiS głosował za na tym głosowaniu, na osi OY jako procent posłów z PO głosował za.

Widać że zazwyczaj kluby głosują za lub przeciw. Opiszmy więc ten obrazek za pomocą 9 liczb. Podzielmy głosowania na 3 kategorie dla każdego z klubów, oznaczające czy nie więcej niż 10% posłów z klubu było za, czy od 10 do 90% było za i czy powyżej 90% było za.

Otrzymamy taką tabelkę

Jak widać tematy głosowań nie były takie oczywiste, skoro w 921 głosowaniach obie partie murem stały po dwóch stronach barykady.

Na 4 głosowaniach oba kluby pozwoliły sobie na różnice zdań, zobaczmy bliżej co to za głosowania. Jedno z tych czterech (o numerze 30384) charakteryzowało się tym że w obu klubach około 40% posłów było za. Co było tematem tego demokratycznego głosowania?

Dobrze że są jeszcze tematy na które można mieć odmienne zdania.

 

Btw: piszę o wyborach, powinienem więc przedstawić mój osobisty stosunek do opisywanych partii by uniknąć oskarżeń o agitację (ja tylko pokazuję co jest w danych). Uważam, że (oczywiście) należy iść na wybory i że nie można dać sobie wmówić że do wyboru jest tylko jedna z dwóch największych partii.

 

4 myśli na temat “Team orders, czyli czy my potrzebujemy tylu posłów”

  1. “Zaskoczyć może też fakt że PO głosuje bardziej jednorodnie niż PiS. Wydawać mogłoby się, że PiS głosuje tak jak chce prezes a PO to partia w której ceni się dyskusje i różnice głosów, ”

    -a skąd to wiadomo? To fakt, czy propagandowy fakt? ;)

  2. To, że PO głosuje bardziej jednorodnie, to fakt. Ponieważ liczba głosowań w których większość głosuje tak samo jest wyższa niż w przypadku PiS.
    Dodanie komentarza, że oznacza to że w PO jest mniej miejsca na różnicę zdań to przypuszczenie, nie jedyne ale mnie akurat takie się nasunęło.
    To zdanie o prezesie i o dyskusjach i różnicach głosów to wyłącznie stereotypowe postrzeganie każdej z tych partii.

    Ale i tak zmieniłem słowo ‘fakt’ na ‘obserwacja’.

    Dzięki za pierwszy komentarz!

  3. Właśnie chodzi mi o ciekawą różnicę w postrzeganiu dwóch największych partii. Z jednej strony mamy wynik głosowań pokazujące gdzie mocniej naciska się na głosowanie zgodnie z linią partii. A z drugiej, gdyby zrobić sondaż i zapytać w której partii panuje większy zamordyzm przodczas głosowań, prawdopodobnie ludzie wychowani przez “wiodące media” powiedzieliby, że PO to partia wolnomyślicieli, gdzie swobodnie ścierają się poglądy, a PIS stoi po zupełnie przeciwnej stronie.

    Kryteria medialnej oceny partii nie zależą ewidentnie od faktycznych cech, a raczej od tego czy partia jest lubiana przez media, czy nie.

  4. I dlatego większość naszych ustaw do buble, które tworzą dodatkowe problemy, które znów posłowie chcą rozwiązywać ustawami… O absurdach w prawie – zapraszam na swojego bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code class="" title="" data-url=""> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre class="" title="" data-url=""> <span class="" title="" data-url="">